Lubię biegać, ba, nie mogę bez tego żyć. Ale przyznam, że rola fotoreportera na Runmageddonie całkowicie mi wystarczyła :)
niedziela, 30 kwietnia 2017
wtorek, 15 listopada 2016
chwytanie światła
Jaka smutna ta jesień, jaka szara i zimna... Październik minął w tym roku z kilkoma zaledwie słonecznymi, ciepłymi dniami, z czego jeden udało mi się wykorzystać na spacer z aparatem w ręku.
niedziela, 25 września 2016
RUN sunsets
Na Reunion wszystko jest RUN. Biegaczom się kojarzy z bieganiem, niebiegaczom nie wiem z czym, w każdym razie zachody słońca bywają pierwszorzędne. No nic człowiek nie poradzi, że to takie kiczowate :)
sobota, 17 września 2016
solid water
Mojej obsesji na punkcie morza chyba nie warto nawet komentować.... :) Na wyspie Reunion próbowałam schwytać to, co nieuchwytne, zatrzymać to, co nie ustaje nigdy.
poniedziałek, 4 stycznia 2016
landszaft komórkowy
Wiecie jak to jest, być w okolicznościach fotograficznie zachwycających i nie mieć ze sobą aparatu?.... Z tej strasznej opresji wyratował mnie na szczęście mój telefon komórkowy, który pozwolił zabrać ze sobą widoki zimowego słońca nad stawem, nad który zaplątałam się biegając. A chwila była wyjątkowa, bo był to grudniowy dzień, godzina około 14 czy 15, więc w grudniu to już prawie słońce chyliło się ku zachodowi, i tak też wyglądają zdjęcia. I chmury takie były plastyczne, i woda tak spokojna....
Wprawdzie jakość zdjęć mimo wszystko nie ta sama, ale w końcu ten blog jest tylko szufladą, w której układam moje ulubione obrazy...
poniedziałek, 9 listopada 2015
jesień odchodzi w słońcu...
Takie dni są jak kaprysy natury, która akurat miała dobry humor. Olśniewające słońce nisko nad horyzontem, długie cienie konarów na kobiercach z liści, ostatnie przebłyski kolorów, nadzwyczajne ciepło...
Tak było wczoraj, 8 listopada, ostatni uśmiech złotej jesieni, która odwróciła się na pięcie i zniknęła za horyzontem, zostawiając szare dżdżyste niebo, chłód i mrok.
Tak było wczoraj, 8 listopada, ostatni uśmiech złotej jesieni, która odwróciła się na pięcie i zniknęła za horyzontem, zostawiając szare dżdżyste niebo, chłód i mrok.
niedziela, 1 listopada 2015
Będzin
Na starym cmentarzu na górce zamkowej w Będzinie spoczywa mój dziadek, którego niestety nigdy nie poznałam, świeć Panie nad jego duszą, ale któremu zawdzięczam coroczne wizyty na tymże cmentarzu 1 listopada. Od kilku lat pogoda rok za rokiem rozpieszcza nas na Wszystkich Świętych ciepłem i błękitnym niebem, a na górce pod zamkiem piękne stare klony i buki tworzą raj dla oczu.
Nie inaczej było w tym roku :)
Nie inaczej było w tym roku :)
niedziela, 25 października 2015
kolor
Jesień w słoneczny dzień to po prostu uczta dla oczu... Nie oparłam się rzecz jasna i w tym roku małym wycieczkom fotograficznym, wracałam oślepiona od patrzenia pod słońce, oszołomiona barwami...
zasychanie
Lubię jesienne trawy i pozasychane kwiatostany kolorowo kwitnących latem chwastów :) Jesienna uroda tkwi nie tylko w oszałamiających kolorach liści
Subskrybuj:
Posty (Atom)




